Str. głównaKrajeOpinieOsobowościIslamPolecamyO nasKontakt
Tariq Ramadan



1 Rodzinne dziedzictwo – dziadek Hasan al-Banna

 

Ahmad Abd ar-Rahman al-Banna (ur. 1882 r.) odebrał wykształcenie religijne w Meczecie Ibrahima Paszy – drugim po al-Azharze ośrodku studiów religijnych w Egipcie[1],  był imamem we wsi al-Mahmudijja, gdzie w 1906 roku urodził się jego najstarszy syn Hasan al-Banna – dziadek Tariqa Ramadana. Uczęszczał do szkoły koranicznej, w wieku 12 lat przewodził Stowarzyszeniu moralnego prowadzenia się, po czym założył stowarzyszenie Walka ze złem. Jako nastolatek przyłączył się do jednego z bractw mistycznych działających na terenie Egiptu. Uczęszczał do szkoły w Damanhurze, a od 1923 roku do Dār al-‘Ulūm w Kairze, od 1927 roku zaczął pracować jako nauczyciel w Ismailijji, w pobliżu Kanału Sueskiego. Tam też, w 1928 roku powołał do życia organizację Braci Muzułmanów (arab. Al-Ihwān al-Muslimūn) – ruch dla którego, jak pisze Gelles Kepel „nie ma potrzeby poszukiwania wartości z zewnątrz, szczególnie zaś w Europie, podstawy organizacji i ładu społecznego znajdują się w Koranie, który jest ich zdaniem uniwersalny […]. Rozwiązanie problemów politycznych, z jakimi borykają się muzułmanie tkwi w powstaniu państwa muzułmańskiego, gdzie stosować się będzie szari’at.”[2]

Program Bractwa zakładał wyzwolenie spod brytyjskiego kolonializmu, kształcenie mas i reislamizację. Oryginalny charakter ruchu polegał na połączeniu religii i walki antykolonialnej.

W 1936 roku opublikowano przygotowany przez Hasana al-Bannę Program generalny w nowej sytuacji, czyli spis 50 propozycji Braci Muzułmanów adresowanych do polityków świata muzułmańskiego i elit intelektualnych, dotyczących sfery ekonomicznej, politycznej, społecznej i oświatowej.[3] W Programie znajdowały się: nacjonalizacja zagranicznych przedsiębiorstw, zwiększenie liczby projektów realizowanych przez państwo celem zmniejszenia bezrobocia, zakaz wyzysku, zaangażowanie w rozbudowę infrastruktury na wsiach oraz poprawę higieny, dostosowanie prawa do prawodawstwa muzułmańskiego, powołanie policji obyczajowej (hisba), zlikwidowanie klas koedukacyjnych, zamknięcie dancingów i wiele innych.[4] 

„Mimo, że stworzył organizację o charakterze totalitarnym, z ekstremistycznym programem, Hasan al-Banna, nigdy nie był egzaltowany. Ubierał się zwyczajnie, po europejsku, zazwyczaj nosił fez, a nie turban imama. Respektował porządek społeczny, utrzymywał dobre kontakty z elitami, alimami, przywódcami bractw, klubami notabli. Bracia Muzułmanie eksponowali wszystko, co ich wyróżniało, ale w działalności politycznej zachowywali się jak wszystkie inne egipskie partie epoki, czyli często zmieniali alianse. Ich relacje z władzami – królem, rządem, Anglikami, czy rządzącą partią Wafd - były złożone. Hasan al-Banna nie był jednoznaczny. Wciąż potępiał okupację brytyjską, ale […] nigdy nie zerwał więzów z okupantem.”[5]

Organizacja, którą założył stała się wrogiem polityków u władzy, a Braci prześladowały tajne służby, wielu z nich więziono, torturowano, mordowano. Ofiarą prześladowań padł sam założyciel zamordowany 12 lutego 1949 roku w zamachu, prawdopodobnie zorganizowanym przez policję egipską. 

 

2. Saïd Ramadan – idealista wierzący w panislamizm – ojciec Tariqa Ramadana

 

Saïd Ramadan (1926-1995) był bliskim przyjacielem założyciela organizacji Braci Muzułmanów – Hasana al-Banny (1906-1949) i jednym z czołowych działaczy ruchu.

Istnieją tylko dwie jego „oficjalne” biografie, jedna na stronach internetowych Genewskiego Centrum Muzułmańskiego (Centre islamique de Genève)[6], prowadzonego przez Haniego Ramadana, a druga w książce Islam le face-à- face des civilisations, autorstwa Tariqa Ramadana[7]. Wynika z nich, że już w wieku 14 lat, po wysłuchaniu jednej z konferencji z udziałem Hasana al-Banny przystąpił do ruchu Braci Muzułmanów. W 1945 roku założył palestyńską gałąź bractwa[8], a w 1948 roku brał czynny udział w wojnie arabsko-izraelskiej i obronie Jerozolimy. Pojął za żonę najstarszą córkę założyciela ruchu – Wafę al-Bannę. W 1946 roku ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Kairskiego i szybko został sekretarzem Hasana al-Banny, z jego inicjatywy też zajmował się publikowaniem tygodnika muzułmańskiego „Aš-Šihāb”. W 1948 roku udał się do Karaczi na Światowy Kongres Muzułmański (arab. Mu’tamar al-‘alami al-islāmi). Saïd Ramadan zyskał sobie popularność wśród młodych intelektualistów muzułmańskich, regularnie występował na antenie Radia Pakistan W tym czasie w Egipcie trwały prześladowania Braci. Saïd Ramadan wrócił do kraju dopiero w 1950 roku. Dwa lata później zaczął wydawać przegląd poświęcony myśli muzułmańskiej zatytułowany „Al-Muslimūn”.

W 1954 roku prześladowania znowu się nasiliły, Saïd Ramadan, wraz z innymi kluczowymi postaciami ruchu został aresztowany, wypuszczony na wolność po czterech miesiącach, udał się na pierwszy Światowy Kongres Muzułmański w Jerozolimie i został wybrany jego sekretarzem generalnym. Nigdy nie powrócił już do Egiptu, stał się głównym przedstawicielem Braci poza granicami kraju.

            Z rodziną tułał się między Syrią, Libanem, Jordanią i Arabią Saudyjską, by w 1958 roku osiedlić się na stałe w Genewie. W 1959 roku uzyskał tytuł doktora prawa na uniwersytecie w Kolonii. W Genewie rodzina Ramadanów zajęła dom należący do emira Kataru, niemal od początku odprawiało się tam wspólne modlitwy wiernych i celebrowało muzułmańskie uroczystości ślubne. Jak pisze Sylvian  Besson „oprócz emira innym ważnym protektorem był król Husajn z Jordanii, który mianował Ramadana reprezentantem jego kraju przy ONZ. Wspierały go też inne prozachodnie państwa arabskie, przede wszystkim Arabia Saudyjska: na zgromadzeniu konstytuanty Światowej Ligii Muzułmańskiej (kontrolowanej przez królestwo), które odbyło się w maju 1962 roku w Mekce, Sa’їda Ramadana wybrano oficjalnym ambasadorem Ligii. Przez całe życie Sa’їd Ramadan używał sukcesywnie paszportów: egipskiego, pakistańskiego, syryjskiego, jordańskiego, saudyjskiego i jemeńskiego.”[9] 

W 1961 roku Ramadan założył genewskie Centrum Muzułmańskie i pismo El-Muslimoun,  które sam nazywał „platformą ideologiczną” Braci Muzułmanów. Obie instytucje znajdowały  posłuch wśród ówcześnie formującej się europejskiej gminy muzułmańskiej.

W 1962 roku uczestniczył w założeniu Światowej Ligii Muzułmańskiej (Rābiat!!a al-‘ālam al-islāmī), która pozostaje do dziś pod wpływem Arabii Saudyjskiej. Organizacja w znacznym stopniu finansowała działalność Centrum, jednak ze względu na zbyt dużą niezależność Saïda Ramadana i brak możliwości sprawowania kontroli nad Centrum, Liga w 1971 roku zaprzestała finansowania szwajcarskiej jednostki. Pismo El-Muslimoun przestało się ukazywać, a Centrum zmniejszyło swoją aktywność, ale jego założyciel wciąż uważał się za reprezentanta „7 milionów muzułmanów w Europie”[10].

Po tym jak opuścił Egipt w tamtejszych mediach rozgorzały ataki wymierzone w Saïda Ramadana, oskarżano go o bardzo wiele zdrożności i przestępstw[11]. Zaocznie został skazany na potrójną karę 25 lat pozbawienia wolności za działania mające na celu zmianę ustroju w Egipcie oraz rzekomy udział w zamachu na Nasera. Odebrano mu też obywatelstwo, czego nigdy nie zaakceptował. Chociaż posługiwał się wieloma paszportami, to nigdy nie przyjął innego obywatelstwa.

Cytowany już islamolog, Reinhard Schulze tak opisuje Saïda Ramadana: „Dla mnie to był trochę człowiek straconych szans – inteligentny i elegancki, ale brakowało mu charyzmy jego syna Tariqa. Był już w odstawce, kiedy go poznałem. W latach sześćdziesiątych niepodzielnie rządził na europejskiej scenie muzułmańskiej. Dzięki Centrum stworzył rezerwuar idei, z którego jednak po latach siedemdziesiątych niewiele wypłynęło. Utrzymał przy życiu Centrum, bo był na miejscu, ale pod koniec przypominało ono światek starszych panów.”[12]  

Według niektórych, pod koniec lat 70-tych Saïd Ramadan zerwał z Braćmi Muzułmanami, jednak do końca życia pozostawał dla członków ruchu ważnym autorytetem moralnym, pozostając w grupie reformistów w łonie Braci, szczególnie potępiał stosowanie przemocy.[13] Jego rozstanie z organizacją nie zostało nigdy zrelacjonowane. Sugeruje je Tariq Ramadan wspominając samotność ojca podczas ostatnich 15 lat życia. Pierwszym z autorów, który je opisał był dziennikarz „Le Monde” Xavier Ternisien[14], sugerując, że drogi Saïda Ramadana i bractwa rozeszły się pod koniec lat 70. lub na początku 80, uważa jednak, że nie nastąpiło oficjalne zerwanie łączących ich więzi.

Mimo że Saїd Ramadan od lat już nie żyje, wciąż mnożą się plotki na jego temat. „Wall Street Journal” z 12 lipca 2005 roku wskazuje, że „dowody historyczne sugerują, że P. Ramadan współpracował z CIA” oraz że jego wydatki finansowały źródła amerykańskie.[15]

Inne oskarżenie pod adresem rodziny Ramadanów wysuwa Richard Labévière powołując się na notatkę wywiadu europejskiego. Sugeruje, że rodzina Ramadanów przywłaszczyła sobie znaczną sumę, którą rozporządzał Saïd Ramadan, a należała do egipskich Braci Muzułmanów[16]. Tę samą tezę powtarza się w Le Dictionnaire mondial de l’islamisme[17], co przytacza też  Caroline Fourest[18]. Jednak Ian Hamel zauważa, że oskarżenie nigdy nie zostały poparte żadnym dowodem.

Saїd Ramadan zmarł w 1995 roku, pragnął być pochowany w Medynie, jednak władze Arabii Saudyjskiej nie wyraziły na to zgody, ostatecznie pochowano go w Egipcie. Jak możemy przeczytać na wspomnianej stronie internetowej Centrum, kondolencje przysłali między innymi: prezydent Egiptu – Hosni Mubarak, dziś również nieżyjący: prezydent Autonomii Palestyńskiej Jaser Arafat, a także król Jordanii Husajn. 

Ian Hamel, na podstawie poczty dyplomatycznej, raportów policyjnych i tajnych materiałów BUPO (Szwajcarskiej policji federalnej) stwierdza, że „Saïd Ramadan rzeczywiście był jednym z ważniejszych zwierzchników bractwa, ale tylko do końca lat 80-tych. Za to, mimo że często przez fanfaronadę sprawiał takie wrażenie, nigdy nie stał na czele międzynarodowego islamizmu, który dotarł na Zachód, by i tę część świata objąć mackami.”[19]

Większość życia na uchodźstwie poświęcił na formowanie tego, co jego syn Tariq Ramadan nazywa dzisiaj „ europejską tożsamością muzułmańską” i choć główna idea, którą w skrócie nazywa się  „islamistanem”[20], nie została zrealizowana, to z pewnością jego działalność przyczyniła się do zwiększenia samoświadomości muzułmanów mieszkających w Europie.

Reinhard Schulze uważa, że Tariq Ramadan głęboko przeżył schyłek popularności ojca. Odbierał to jako poniżenie i silny cios. Ta świadomość popycha go dzisiaj do działania ze zdwojoną energią.”[21] 

 

3. Kontrowersyjny brat – Hani Ramadan

 

Kolejną kontrowersyjną postacią w rodzinie Ramadanów jest starszy brat interesującego nas Tariqa, Hani Ramadan, urodzony 2 czerwca 1959 roku w Genewie, został naturalizowany w 1983 roku. Ukończył literaturę, filozofię, arabistykę i islamologię, pracuje  jako nauczyciel języka francuskiego w jednej z genewskich szkół średnich. Od śmierci Saïda Ramadana, w 1995 roku pełni funkcje dyrektora generalnego Genewskiego Centrum Muzułmańskiego przy ulicy Eaux-Vives, w ramach działalności Centrum organizuje i uczestniczy w konferencjach, uczy arabskiego, wygłasza chutby. Znany jest z przekonania o konieczności literalnego, a nie kontekstualnego interpretowania Koranu. Pisywał dla „Le Monde”, a jego esej La charia incomprise, który ukazał się w tym dzienniku 10 września 2002 roku był przyczyną zwolnienia Haniego Ramadana z pracy.

Bracia unikają publicznego, wzajemnego krytykowania się, jednak Tariq Ramadan od wielu lat nie uczęszcza do Centrum, zabronił nawet publikowania jego artykułów w przeglądzie i na stronie internetowej Genewskiego Centrum. 

 

4. Tariq Ramadan – edukacja, formowanie się światopoglądu, kariera naukowa i działalność w stowarzyszeniach

 

Tariq Ramadan urodził się w 1962 roku w Genewie, w rodzinie egipskich emigrantów politycznych. Rodzina Ramadanów przybyła do Szwajcarii w 1958 roku, musieli uciec z Egiptu ze względu na prześladowania Braci Muzułmanów przez reżim Nasera – o czym była już mowa wcześniej. Możemy przypuszczać że historia rodziny oraz biografia ojca i dziadka wywarły wpływ na poglądy i opinie Tariqa Ramadana.

Uczęszczał on do genewskich szkół publicznych, grał w piłkę nożną i chciał to robić zawodowo. Ukończył jednak filozofię i romanistykę na Uniwersytecie Genewskim, na temat pracy magisterskiej wybrał twórczość i poglądy Nietzchego, a jak twierdzi, od zawsze fascynowała go twórczość Dostojewskiego[22].

Do tego momentu jego biografia nie budzi kontrowersji. Pojawiło się jednak wiele informacji na temat okoliczności uzyskania przez niego tytułu doktora. Praca, jaką przygotował, a później opublikował, pod tytułem Aux sources du renouveau musulman, un siècle de réformisme islamique[23], nie została przyjęta przez promotora i komisję egzaminacyjną ze względu na nieobiektywny obraz Hasana al-Banny, jaki Ramadan w niej zaprezentował. Członkowie komisji relacjonowali później w mediach niedopuszczalne zachowanie przyszłego doktora, który miał ponoć straszyć komisję pozwaniem uniwersytetu, jeśli nie uzyska tytułu. Z drugą komisją poszło łatwiej i Tariq Ramadan uzyskał doktorat z  islamologii, mimo że, jak mówi profesor Reinhard Schulze, dyrektor Instytutu Studiów Islamologicznych i Języków Orientalnych na Uniwersytecie w Brnie i promotor Tariqa Ramadana, doktorant „próbował zrehabilitować Hasana al-Bannę i przedstawić Braci Muzułmanów jako oświecony ruch reformatorski, jednak źródła historyczne nie potwierdzają tej tezy”[24].

W latach 1992-1993 w Kairze Ramadan pogłębiał wiedzę o teologii muzułmańskiej. Ten element biografii też wzbudza emocje, gdyż nie wybrał Al-Azharu, jednego z najbardziej prestiżowych uniwersytetów muzułmańskich na świecie, za to jak sam mówi, uczęszczał na intensywny kurs przez 14 miesięcy, który uzupełnił do 20 miesięcy zajęć i indywidualnych konsultacji podczas kolejnych pobytów i dodaje: „przerobiłem program pięcioletnich uniwersyteckich studiów islamologicznych.”[25] Według Caroline Fourest, Tariq Ramadan pobierał tylko prywatne lekcje u szajha Aqwabiego – przyjaciela rodziny i uzupełnił je o roczny kurs w Fundacji Muzułmańskiej (ang. Islamic Foundation) w Leicester.[26]

Na pytanie o ten epizod Tariq Ramadan odpowiada: „do Leicester pojechałem w 1996 roku. Zwierzchnicy, członkowie i byli członkowie ruchu Dżami’at Islamijja z Pakistanu i Bangladeszu znali mojego ojca jeszcze z lat 40-tych, kiedy był w Pakistanie. Mój plan zakładał znalezienie dobrego ośrodka uniwersyteckiego w Wielkiej Brytanii, ale ta pierwsza opcja okazała się niemożliwa do zrealizowania na kilka miesięcy przed wyjazdem. Fundacja Muzułmańska utworzyła Departament Islamu w Europie, zaoferowali mi zakwaterowanie i pełną niezależność, jeżeli chodzi o tematykę i treść moich publikacji”[27].

Wcześniej, gdy jeszcze pracował w liceum Coudrier, założył z innymi nauczycielami stowarzyszenie Pomoc (franc. Coup de main) mające na celu rozbudzanie w młodzieży odpowiedzialności i solidarności z innymi kulturami.[28] Podróże i spotkania organizowane dla młodych dały mu okazję by poznać Matkę Teresę, Dalajlamę XIV, Dom Heldera Camarę i wiele innych autorytetów, na spotkania z którymi często będzie się później powoływał.

W międzyczasie jego poglądy na temat religii ewoluowały. W młodości nie postrzegano go, przede wszystkim jako muzułmanina. „Ewoluowałem w strukturach kosmopolitycznych, angażowałem się w działalność pomocową i sport. W lokalnych mediach widziano we mnie przede wszystkim gracza w piłkę nożną i nauczyciela zaangażowanego w ruchy młodzieżowe działające na rzecz krajów Trzeciego Świata”[29]  i kontynuuje: „jest jasne, że dorastałem w atmosferze religijnej i islam zawsze był w moim życiu obecny. Zacząłem formułować wątpliwości, rozwijać krytyczną znajomość religii w wieku 16 lat. Potem wybuchła rewolucja irańska, wobec której dość szybko zająłem stanowisko. Narzucanie religijności, które odbywało się na naszych oczach nie podobało mi się i często dawałem temu wyraz.”[30]

Tariq Ramadan kontynuował pracę dydaktyczną wykładając filozofię w College de Genève i islamologię na Uniwersytecie Fryburskim do sierpnia 2004 roku, kiedy zrezygnował z tych posad, by pojechać do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie Kroc Institut przy Notre Dame University w Indianie i objąć tam katedrę Religia, Konflikt i Promowanie Pokoju (ang. Religion, conflits and Promotion of Peace). Jednak Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Homeland Security Departement), podlegający Departamentowi Stanu, w ostatniej chwili odmówił  przyznania mu wizy pobytowej.

Jednak rok później, na zaproszenie Toni’ego Blair’a udał się do Wielkiej Brytanii, gdzie zasiadał w komisji doradczej ds. integracji muzułmanów, powołanej w Londynie, przez rząd brytyjski  po zamachach z 7 lipca 2005 roku.

Obecnie jest profesorem islamologii na wydziale teologii w St. Antony’s College na Uniwersytecie Oxfordzkim oraz profesorem na Uniwersytecie Erasmusa w Rotterdamie i na Uniwersytecie Doshisha w Kioto. W listopadzie 2007 roku odrzucił propozycję pracy na Uniwersytecie w Leidzie, gdzie maił objąć katedrę studiów islamologicznych. Przewodniczy też European Muslim Network (EMN) w Brukseli. 

 

5. Niezależny intelektualista muzułmański

 

Największą popularność przynoszą mu jednak konferencje, kasety i publikacje, kierowane do europejskich muzułmanów. Od początku lat 90-tych Ramadan działał bardzo aktywnie, pierwsze wystąpienia na temat islamu organizował w Genewskim Centrum Muzułmańskim. Do propagowania swoich poglądów używał też źródeł Unii Organizacji Muzułmańskich we Francji (UOIF – Union des Organisations Islamiques de France), uczestnicząc w konferencjach Muzułmańskich studentów Francji  (EMF – Etudiants Musulmans de France) i Młodych Francuskich Muzułmanów (JMF – Jeunes Musulmans de France), a w grudniu 1993 roku miał swój debiut na dorocznym Kongresie UOIF w Bourget[31]. Dzięki temu epizodowi Ramadan wzbudził zainteresowanie Unii Młodych Muzułmanów (UJM – Union des Jeunes Musulmans), organizacji z Lyonu działającej wśród muzułmańskiej młodzieży z przedmieść. UJM kierowała też wydawnictwem Tawhid, które do dziś publikuje większość książek i kaset z konferencji muzułmańskiego intelektualisty. Uważa się, że obecnie najbliższą Ramadanowi organizacją muzułmańską w Europie jest – powstała z UJM Wspólnota Francuskich Muzułmanów  (CMF – Collectif des Musulmans de France). Zbliżenie między Tariqiem Ramadanem i UJM tłumaczy Abdelaziz Chanbi – jeden z założycieli UJM: „nie zgadzaliśmy się na asymilację, ani na status Francuzów z drugiej strefy. Poznaliśmy Tariqa Ramadana na jednym z kongresów UJM, wydawało się że jest nam bliska ta sama problematyka: zharmonizowanie wartości muzułmańskich i edukacji politycznej”[32].

Równocześnie, Tariq Ramadan działał na rzecz innych organizacji i instytucji, pracując nad własną popularnością. W październiku 1994 roku wystąpił w programie Jeana-Marii Cavady La Marche du siècle, dzięki któremu stał się znany szerszemu gronu francuskojęzycznych muzułmanów. W 1995 roku nawiązał kontakt z działaczami Ligii Nauczania (franc. Ligue de l’ensenigement) i został członkiem nowo powstałej komisji Islam i laickość, podległej od 2000 roku Lidze Praw Człowieka. Xavier Ternisien pisał, że pod koniec lat 90-tych Ramadan był przyjmowany przez członków Grand Orient[33] (loży franko-masońskiej).

Koniec lat 90-tych to czas, kiedy Tariq Ramadan nawiązał też liczne kontakty w środowisku chrześcijańskim, w 2000 roku wydawnictwo Tawhid opublikowało debatę Tariqa Ramadana z jezuitą Luc’iem Pareydt’em i pastorem Michelem Bertrandem.

Od wielu lat łączy go przyjaźń  i współpraca z Alainem Greshem redaktorem naczelnym „Le Monde Diplomatique”[34], w 1992 roku ukazała się ich wspólna książka Islam en questions[35], efektem tej współpracy był też cykl konferencji organizowanych przy udziale stowarzyszenia Przyjaciół Le Monde Diplomatique (franc. Des Amis du Monde Diplomatique) i różnych stowarzyszeń muzułmańskich.

Tariq Ramadan odwołuje się też do idei ruchów alterglobalistycznych, w 2001 roku uczestniczył w forum w Porto Alegre[36], a w 2003 roku w socjalnym forum europejskim w Saint Denis. Według cytowanego już w tym rozdziale kilkakrotnie, Xaviera Ternisiena „Dzisiaj główne zaplecze Tariqa Ramadana to alterglobalistyczna lewica, mimo że niektóre, najbardziej laickie, elementy nie godzą się na dialog z nim. Ataki, jakich stał się przedmiotem przysporzyły mu również poparcia licznych muzułmanów, też tych laickich.[37]

W 1996 roku Ramadan powołał do życia organizację, określaną przez niego jako „platforma współpracy między stowarzyszeniami” zwaną Obecność muzułmańska (franc. Presence Musulmane). Za główny cel jej działania twórca uważa „promowanie współpracy stowarzyszeń w terenie na rzecz rozwijania idei Europejczyków wyznania muzułmańskiego”.[38]

Wraz z doświadczeniami  i rozwojem intelektualnym ewoluowały poglądy Ramadana na wiele tematów, jak sam przyznał w 2002 „ jeszcze 5 lat temu zgadzałem się z ideą laickości francuskiej w 99%. Dzisiaj uważam, że islam jest zupełnie kompatybilny z systemem oddzielającym Kościół od państwa.”[39] Do końca lat 90- tych w jego pismach widoczny był krytycyzm wobec Zachodu, teraz coraz wyraźniej sprzeciwia się dwubiegunowej wizji egzystencji muzułmańskiej w Europie, twierdzi, że prosta opozycja muzułmanin – niemuzułmanin prowadzi muzułmanów do zamknięcia się w swojej odmienności i bierności. Neguje też zasadność „myślenia mniejszościowego” – polegającego na postrzeganiu siebie samych jako mniejszość w społeczeństwie, uważając że wymienione elementy nie pozwalają europejskim muzułmanom w pełni korzystać z możliwości, jakie oferuje im Zachód. Ramadan przekonuje muzułmanów do pełnego zaangażowania we wszystkie sprawy zajmujące społeczeństwa, w których żyją. Przy czym nie postrzega swojej działalności jako misji. Gdy dziennikarz użył tego sformułowania w kontekście jego aktywności odpowiedział:  „dlaczego używa Pan terminu z takimi konotacjami? Zupełnie nie o to chodzi, mój stan ducha daleki jest od osoby, która ma w pełni gotowe przekonania i rozwiązania i stara się do nich przekonywać. Żyjemy w trudniej rzeczywistości, gdzie dostrzec można zbliżające się zerwanie kontaktów na scenie międzynarodowej. Wydaje mi się, że we Francji i w całej Europie trzeba się zaangażować w tą sytuację. […]

Indywidualnie, rodzinnie i wspólnie. Być muzułmaninem pod koniec XX wieku, być europejskim muzułmaninem, być sobą nie ważne gdzie na ziemi i być gotowym do podjęcia dialogu oraz życia z innymi, to są wyzwania, „konieczności” naszej epoki. Całe moje życie dowodzi właśnie tego.”[40]

 

6. Tariq Ramadan – reformator islamu czy zachowawczy kaznodzieja – podwójna retoryka i inne zarzuty

 

Śledząc doniesienia medialne w krajach zachodnich można odnieść wrażenie, że niemal do dobrego tonu należy mieć zdanie na temat Tariqa Ramadana. Na jego temat wypowiadają się dziennikarze, politycy, intelektualiści i uznają go za tradycjonalistę, kaznodzieję muzułmańskiego, europejskiego rzecznika fundamentalizmu muzułmańskiego, przedstawiciela Braci Muzułmanów albo odnowiciela islamu czy wręcz muzułmańskiego Lutra. W 2004 roku magazyn „Time” umieścił go wśród 100 osób, które mogą okazać się najbardziej wpływowe w XXI wieku. Alain Roussaillon, badacz w CNRS i dyrektor CEDEJ w Kairze klasyfikuje go pośród nowych teologów (myślicieli religijnych) uważając za „reformatora”, a nawet  „przedstawiciela ruchu neo lub postislamistycznego”[41],  ale  Tariq Ramadan na pytanie Aziza Zemouriego jak chciałby by go definiowano odpowiada: „Mam zawód, jestem nauczycielem, nauczałem filozofii i literatury, potem wyspecjalizowałem się w islamologii i filozofii porównawczej. Z szerszej perspektywy jestem intelektualistą, który próbuje uczestniczyć w debacie na temat islamu i jego miejsca we współczesnym świecie. Nie przeszkadza mi, że określa się mnie mianem intelektualisty muzułmańskiego, pod warunkiem, że nie zakłada to, iż moje poglądy ograniczają się jedynie do kwestii islamu. Jestem też zaangażowany w działalność aktywistów i stowarzyszeń i pragnę utrzymać kontakt z tym światem, ze społecznościami muzułmańskimi, jak i innymi społecznościami wywodzącymi się ze wszystkich tradycji, z działalnością w terenie. W związku z tym jestem intelektualistą zaangażowanym. Amerykański uniwersytet Notre Dame w Indianie rekrutował mnie dlatego, że postrzegano mnie jako osobę odpowiadającą profilowi activist scholar czyli intelektualisty, który prowadzi działalność akademicką pozostając równocześnie w kontakcie z dynamiką działań w terenie. Właśnie to próbuję robić.”[42]

Tariqa Ramadana oskarża się o bardzo wiele, między innymi o przynależność do Braci Muzułmanów, podwójną retorykę (franc. double discours)[43], antysemityzm i popularyzowanie poglądu o wyższości muzułmanów nad innymi. Niemniej jednak trudno nie zgodzić się z Xavierem Ternisienem, który pisze, że głównym argumentem świadczącym o przynależności Ramadana do Braci Muzułmanów jest chyba fakt, że sam zainteresowany konsekwentnie temu zaprzecza, jak na przykład w rozmowie z Alainem Greshem, gdzie zdementował informację o kontaktach „służbowych z Braćmi Muzułmanami, poza relacjami wynikającymi z koneksji rodzinnych.”

Z kolei na temat swojego dziadka powiedział „Umieszczam Hasana al-Bannę w  jego czasach, społeczeństwie, kontekście, analizuję i oceniam jego cele i środki, jakich użył, by je zrealizować”[44].  

 Podobnie chyba rzecz się ma i z innymi pomówieniami. Jak już wspomniano, jednym z najczęściej powtarzanych zarzutów wobec Tariqa Ramadana są oskarżenia o dwulicowość. Sam zainteresowany odpowiada, że: „powodów może być kilka. Po pierwsze niektórzy słuchają mnie tylko do pewnego momentu. Słyszą, jak cytuję tekst źródłowy i uznają, że przyjmuję literalne znaczenie źródła, nie słuchając dalszej części interpretacji kontekstualnej. Jeśli powiemy im, że mam bardziej liberalne podejście do tematu stwierdzają moją dwulicowość. Istnieje i inny powód, niektórzy są tak silnie przekonani, że islam jest religią zamkniętą, uwstecznioną i brutalną, że gdy słyszą co mówię stwierdzają „zbyt ładne, by było prawdziwe… dwulicowość!” […] Wciąż powtarzam, że czekam na dowody owej dwulicowości, której dopuszczam się zależnie od publiczności i języka, w którym się wypowiadam. Niektórym przeszkadza, że mówię do ludzi o ich religii, o islamie i że daję im możliwość bycia dumnymi z tego kim są i w co wierzą. Moje postępowanie staje się dla nich nieznośne. Dla nich mówić muzułmanom o islamie, to jakby chcieć ich zislamizować, uprawiać prozelityzm, negować jedyny słuszny sposób myślenia: obywatelskość, nowoczesność, ich świat. Sprawiam im pewien kłopot ponieważ ogólnie religia – islam sprawia im głębszy problem.”[45]      

„Zaangażowany intelektualista” tłumaczy też, że dostosowuje język i styl wypowiedzi do odbiorców. Innych przykładów, odniesień i stylu używa mówiąc do studentów, innych przemawiając do działaczy z różnych stowarzyszeń, jeszcze innych mówiąc do robotników, ale uważa, że na tym polega jego rola. Stara się być zrozumiałym, jednak merytoryczna strona jego wypowiedzi nie zmienia się zależnie od rodzaju słuchaczy.[46] 

Zdaniem Raphaëla Liogiera, dyrektora Obserwatorium Religii w Aix-en-Provence, nie ma znaczenia czy Tariqa Ramadana charakteryzuje dwu-, trzy- czy czterolicowość, jego talent polega na wykorzystywaniu statutu intelektualisty, by zdobyć posłuch wśród muzułmanów i statutu muzułmanina, by uczestniczyć w dyskusji politycznej.

„Tariq Ramadan jest wszędzie, dużo mówi – do europejskich muzułmanów, bo to ich zasad i praw broni – i do rządów zachodnich, które chce chronić przed islamistycznym zagrożeniem prezentując siebie jako dobrego przedstawiciela złej religii.”[47]

Badacz, na pytanie o przyczyny popularności Tariqa Ramadana odpowiada, że jego sukces należy zrelatywizować, gdyż jest znany w Europie frankofońskiej, jednak w świecie muzułmańskim pozostaje nieznany, niezauważony. Potrafi oddziaływać na młodych ludzi ze środowiska muzułmańskiego, pozbawionych poczucia własnej wartości, pokazując walory ich własnego dziedzictwa – i dodaje – jego wpływ jest ograniczony lub wręcz sztuczny, co ostatnio widać coraz wyraźniej[48]

Do podobnego wniosku, choć przy użyciu innych przesłanek dochodzi dziennikarz Xavier Ternisien w rozmowie z Ianem Hamelem: „Tariq Ramadan zajmuje zarazem miejsce centralne i poboczne we francuskim islamie. Jego oddziaływanie nie opiera się na żadnej strukturze, a jedynie na imagu, konferencjach, książkach, kasetach. Dlatego też „system Ramadan” jest dość delikatny.”[49] 

Zdaniem Iana Hamela, autora obszernej publikacji poświęconej Ramadanowi, jego celem jest ofiarowanie ludziom poczucia że są „kompletnie europejscy i kompletnie muzułmańscy. Dać im możliwość poczucia intelektualnej i psychologicznej harmonii”[50].

Często porównuje się go też do Malcolma X, lidera amerykańskich muzułmanów, jednak Ramadan nie podziela tej opinii: „nie bardzo rozumiem skąd ta paralela. Trzeba porównywać to, co porównywalne, jego poglądy, biografia i zaangażowanie są wyjątkowe, ja nie przeżyłem tego samego. Nasze życie i otoczenie są zupełnie różne.”[51]

 

7. Oskarżenia o antysemityzm i debata z Nicolasem Sarkozym

 

Na obraz i popularność Tariqa Ramadana wpłynęły jeszcze dwa wydarzenia. Pierwsze z nich miało miejsce w drugiej połowie 2003 roku, chodzi o tekst zamieszczony w portalu oumma.com[52].  W artykule Krytyka (nowych) intelektualistów wspólnotowych autor opisuje jak, jego zdaniem, uniwersalistyczni myśliciele na pierwszym planie w swoich publikacjach zajmują się kwestiami żydowskimi i zarzuca im wspólnotowość, grzech, o który jakże często oskarża się francuskich muzułmanów. Zwraca jednocześnie uwagę, że w wyniku presji środowiska, jakakolwiek forma krytyki Izraela poczytywana jest za przejaw antysemityzmu. Wymieniając nazwiska myślicieli sprawił, że rozgorzała debata i na łamach francuskiej prasy pojawiły się odpowiedzi zainteresowanych krytykujące Ramadana oraz liczne oskarżenia o antysemityzm, kierowane pod jego adresem. Zdaje się jednak, że zamieszanie wywołane artykułem ponownie zwróciło uwagę opinii publicznej na muzułmańskiego intelektualistę, a w myśl zasady, że najgorzej jeśli o nas nie mówią, sytuacja odwróciła się na korzyść Ramadana. Pomówienia o antysemityzm łatwo mu było odrzucić, gdyż publicznie potępia go często, przekonując muzułmanów, by odrzucili wszelkie jego przejawy. Gelles Kepel zwraca uwagę na inny efekt wywołany artykułem, w książce Fitna. Wojna w sercu islamu dowodzi, że „często wysuwane przeciwko ruchowi fundamentalistycznemu oskarżenia o „wspólnotowość” zwrócił przeciwko „francuskim intelektualistom żydowskim”, sam zaś przyjął postawę „uniwersalną”, którą, jego zdaniem, ci ostatni odrzucili, zamieniając się od tej chwili jedynie w głuchych i ślepych piewców Izraela i Ariela Szarona”[53].

Z oskarżeniem o antysemityzm spotkał się też Tariq Ramadan podczas debaty z Nicolasem Sarkozym, ówczesnym Ministrem Spraw Wewnętrznych w programie Sto minut by przekonać…. (franc. Cent minutes pour convaincre) w kanale 2 francuskiej telewizji publicznej 20 listopada 2003 roku. Oprócz oskarżeń o antysemityzm, obecny prezydent Republiki przywołał poglądy wyrażane przez jednego z braci intelektualisty dotyczące zgodności bicia kobiety z tekstem koranicznym. Tariq Ramadan zasugerował, że konieczne jest w tej sprawie moratorium, antagoniści oskarżyli go o brak jasnego poglądu na temat kar fizycznych w islamie, natomiast fundamentaliści zarzucili, ze nie był w stanie jednoznacznie opowiedzieć się po stronie islamu i tekstu koranicznego.   

Od tego czasu działalność Tariqa Ramadana i jego wystąpienia są bardzo konkretne, choć nie tak spektakularne i kontrowersyjne, co sprawia, że nie budzi już tyle medialnych emocji, choć pozostaje znanym, a czasem i cenionym głosem w debacie na temat islamu. Na fali jego popularności powstało nawet kilka książek, których autorzy próbowali zaprezentować czytelnikowi całą prawdę o Tariqu Ramadanie, a które omówiono w rozdziale Stan badań niniejszej pracy. 

 

8. Tariq Ramadan znany również w Polsce

 

W Polsce Tariq Ramadan nie budzi tak wielu emocji, żadna z jego książek nie została opublikowana po polsku, nie powstało też żadne opracowanie jego twórczości. Wywiad Konrada Pędziwiatra z Tariqiem Ramadanem zatytułowany „Być blisko Boga walcząc o swoje prawa” rozpoczyna książkę Islam i obywatelskość w Europie[54]. Czasem wspomina się go w mediach. Najczęściej pisze o nim i publikuje jego artykuły „Dziennik”.  Na łamach tego pisma znalazł się poświęcony mu artykuł autorstwa Gillesa Kepela, który kończyła następująca refleksja:

„Kim tak naprawdę jest Tariq Ramadan? Czy jest – jak chcą jego zwolennicy po islamskiej i europejskiej stronie – człowiekiem, który chce odmienić islam? Czy też – jak twierdzą przeciwnicy – znaczna część jego wypowiedzi ma jedynie charakter taktyczny? Ramadan składa swe pojednawcze deklaracje nie dlatego, że w nie wierzy, lecz jedynie dlatego, że stanowią one skuteczny środek do osiągnięcia ukrytych celów. Stąd tak częste zarzuty "podwójnego dyskursu". Nie jest to dylemat, który można w łatwy sposób rozwiązać. Tak naprawdę racji nie ma ani jedna, ani druga strona. Aby to zrozumieć, trzeba przyjąć optykę Tariqa Ramadana, który – jestem o tym całkowicie przekonany – fakt bycia wszystkim naraz postrzega jako coś absolutnie zrozumiałego i niesprzecznego. W tym sensie przypomina on wielu europejskich polityków, choćby Chiraca, którzy robią tak wiele, aby znaleźć się ponad podziałami prawica-lewica. Podobnie jak oni Ramadan zrozumiał, że ten, kto jest w centrum gry, kontroluje wszystko.”[55]

Wspominał też o nim Adam Szostkiewicz na łamach „Polityki” pisząc: „Niektórzy muzułmanie europejscy widzą w nim kandydata na Lutra islamu. Wnuk wspomnianego Hasana al-Banny jest szwajcarskim teologiem. Poglądami przypomina „nowych islamistów”. Bardzo popularny w mediach i wśród muzułmanów francuskich, opowiedział się przeciwko zakazowi noszenia islamskiej chusty w szkołach i przeciw karaniu śmiercią niewiernych muzułmanek. Można być mistykiem, ortodoksem lub reformistą, ale terroryzmu i przemocy nie da się pogodzić z przyrodzonym islamowi pluralizmem religijnym – twierdzi. Ramadan wzywa obie strony konfliktu – świat muzułmański i Zachód – do samokrytyki, refleksji i dialogu.”[56]

W „Przekroju” Tariq Ramadan znalazł się wśród 36 osób, które niosą nadzieję działając w pojedynkę z przekonaniem, że uda im się zmienić rzeczywistość. Przedstawia się go tam jako człowieka, który: walczy o pokojowe współistnienie muzułmanów z zachodnią cywilizacją. Okrzyknięto go Martinem Lutherem Kingiem islamu i jednym z największych reformatorów XXI wieku.”[57], jego sylwetkę prezentując następująco: „szwajcarski intelektualista egipskiego pochodzenia, doradca do spraw islamu Tony’ego Blaira. Od Zachodu żąda szacunku dla islamu, a od jego europejskich wyznawców – by docenili Europę i nauczyli się w niej żyć. Twierdzi, że o muzułmanach mówi się dziś takim językiem, jakim w latach 30. i 40. mówiono w Europie o Żydach. Ale dodaje, że przynosząc do Europy swoje arabskie i tureckie zwyczaje, wyznawcy islamu sami na własna prośbę spychają się do gett i odmawiają bycia częścią europejskiej społeczności. Retoryka Ramadana jest pojednawcza, język i przesłanie całkowicie zrozumiałe dla europejskiego odbiorcy, ale zarazem wiarygodne i pociągające dla muzułmanów, zwłaszcza młodych. – Koran jest moim dziedzictwem. Ale moim dziedzictwem jest również Kartezjusz – mówi jako żyjący w Europie muzułmanin. Swoje osobiste doświadczenia opisał w książce „Być muzułmaninem w Europie[58] zaliczanej do najbardziej znaczących publikacji o europejskim islamie. Ramadan twierdzi w niej, że cywilizacja islamska i zachodnia nie stoją w sprzeczności, a islam jest całkowicie do pogodzenia ze społeczeństwem obywatelskim. Według niego to nie Koran, ale arabska tradycja uwstecznia muzułmanów. Powinni oni przejąć od Zachodu te wartości, które nie są sprzeczne z ich religią.
44-letni Ramadan odgrywa znaczącą rolę w liczącej ponad pięć milionów ludzi społeczności muzułmańskiej we Francji. Jego przesłanie trafia do pokaźnej grupy muzułmanów, którzy urodzili się już we Francji i czują się częścią francuskiego społeczeństwa, w przeważającej mierze ludzi młodych i wykształconych.”[59] 

Trudno oprzeć się wrażeniu, że publikowane w Polsce informacje o Ramadanie są krótkim podsumowaniem tego, co na jego temat znaleźć można we francuskojęzycznych serwisach informacyjnych, może jedynie ujęte w nieco pozytywniejszą formę i upiększone kilkoma frazesami, które wręcz mijają się z prawdą, nie można bowiem zgodzić się z opinią, że książka Tariqa Ramadana Être musulman européen należy do „najbardziej znaczących publikacji o europejskim islamie”.

Uwzględniając unikalność postaci Tariqa Ramadana we wspólnocie muzułmańskiej żyjącej na Zachodzie, do jego idei odwołuje się też w swoich pracach poświęconych islamowi w Europie dr Agata Nalborczyk pracownik Zakładu Islamu Europejskiego na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizująca się w badaniach nad muzułmanami w niemieckojęzycznych krajach europejskich. Poświęciła  mu też wystąpienie „Tarik Ramadan i jego wizja miejsca islamu w Europie” na konferencji zatytułowanej Nowoczesność, religia, islam. Perspektywy wiary i duchowości we współczesnym świecie, a zorganizowanej przez Instytut Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego z okazji III Dni Kultury Muzułmańskiej, w  maju 2007 roku.   

[1] Mouna A. Akouri, L’enseignement de Gamel al-Banna, s. 15, za Ian. Hamel, La vérité sur Tariq Ramadan, Favre, Lausanna 2007, s. 35.[2] Gilles Kepel, Jihad, expansion et declin de l’islamisme, Folio Actuel 2003 s. 57.[3] Tamże, s. 53.[4] Przegląd :  Islam de France 08.10.2000. [5] I. Hamel, op. cit., s. 62.[6] www.cige.org/cige/historique.html (18.03.2008).[7] Tariq Ramadan, Islam, le face-a-face des civilizations. Quel projet pour quelle modernite ?, Tawhid, Lyon 2001, s.5-12.[8] Zaid Abu Amr, Islamic Fundamentalism in the West Bank and Gaza: Muslim Brotherhoodand Islamic Djihad, Idiana University Press, Bloomington 1994, s. 3. [9] Sylvain Besson, Islamizacja Zachodu. Historia pewnego spisku, Dialog, Warszawa 2006, s. 58.[10] Tribune de Genève, nr 100, maj 1975, za : tamże,  s. 78.[11] Tamże,  s. 54.[12] Tamże, s. 79. [13] X. Ternisien, Les Frères Musulmans, Fayard, Paris 2005, s. 220.[14] Tamże, s. 219.  [15] I. Hamel, op. cit.,  s. 108[16] Richard Labévière, Les Dollars de la terreur, Grasset ; Paris 1999, s. 166.[17] Cahiers de l’Orient (red.), Dictionnaire mondial de l’islamisme, Plon, Paris 2002, s. 425.[18] Caroline Fourest, op. cit., s. 104. [19] I. Hamel, op. cit., s. 85.[20] „Idea Islamistanu zakładała powołanie światowego państwa muzułmańskiego, złożonego ze wszystkich krajów muzułmańskich , czegoś w rodzaju „trzeciej drogi”,  alternatywy dla komunizmu i kapitalizmu.” –  w S. Besson,, op. cit., s. 57.  [21] I. Hamel, op. cit., s. 116.[22] Ian Buruma, Tariq Ramadan Has an Identity Issue, “The New York Times”, 04.02.2007. [23]Tariq  Ramadan., Aux sources du renouveau musulman. D’ al-Afghani à Hassan al-Banna, un siècle de réformisme islamique, Bayard-Centurion, Paris 1998.[24] Ian Hamel, op. cit., , 40.  [25] Aziz Zemouri, Faut-il faire taire Tariq Ramadan, L’Archipel, Paris 2005, s.105.[26]Caroline Fourest, op. cit., s. 90.[27] A. Zemouri, op.cit, s. 118[28] C. Fourest, op.cit,  ss. 84-85.[29] A. Zemouri, op. cit. s.102.[30] Tamże., s. 103.[31] Por. Marta Widy, Życie codzienne w muzułmańskim Paryżu ,Dialog, Warszawa 2005, s. [32] A. Zemouri, op.cit, s. 17.[33] Xavier Ternisien, op. cit.,  s. 231.[34]„ Le Monde Diplomatique” jest miesięcznikiem powstałym w latach 50. we Francji, początkowo jako dodatek do „Le Monde”, od końca lat 70. ukazuje się jako niezależne pismo o charakterze wyraźnie lewicowym i alterglobalistycznym. Ma ono zasięg międzynarodowy, od 2006 roku ukazuje się również jego polska edycja.[35] Alain Gresh, Tariq Ramadan, L’islam en question, op. cit.[36] Miasto w Brazylii, gdzie w 2005 roku odbyło się Światowe Forum Socjalne, przyjęto na nim manifest zawierający 12 propozycji zmian społecznych w duchu ruchów alterglobalistycznych. „Najważniejszym założeniem ŚFS był jego charakter "miejsca spotkań otwartego" dla "ugrupowań i ruchów obywatelskich krytycznie nastawionych do neoliberalizmu i dominacji ze strony kapitału i wszelkich przejawów imperializmu". Tematem przewodnim było hasło: "inny świat jest możliwy". Całość miała stanowić nie tyle organizację, co "proces". Miała prowadzić nie tyle do zajmowania stanowisk czy proponowania działań jako takich, ile stymulować zebranych, aby sami podejmowali odpowiednie działania czy zajmowali stanowiska. ŚFS z założenia miało być "pluralistyczne, otwarte na różnice, nie-wyznaniowe, pozarządowe i pozapartyjne", miał działać "bez centrum dowodzącego". Krótko mówiąc – żadnej hierarchii, żadnego rygoru organizacyjnego.” – cyt. za : Fernand Braudel Center, Binghamton University, "Światowe Forum Socjalne rośnie w siłę", Komentarz nr 130, 1 lutego 2004, http://fbc.binghamton.edu/130-pl.htm (18.05. 2008).[37] Xavier Ternisien, op. cit., s. 233. [38] A. Zemouri, op.cit, s. 111.[39] X. Ternisien, op.cit, s. 235.[40] A. Zemouri. op. cit., s. 108.[41] Alain Roussillon, La pensée islamique contemporaine, acteurs et enjeux, Ed. Téraèdre 2005, za :I. Hamel, op. cit.[42] Aziz Zemouri, op. cit., s. 126.[43] Termin ten wydaje się dość trudny do przełożenia na język polski, tłumaczenie go jako „podwójna retoryka”, choć najtrafniejsze nie oddaje w pełni znaczenia, dlatego też w pewnych kontekstach wydaje się zasadne użycie terminu „dwulicowość” (franc. duplicité), zastrzegając jednak, że ma on dużo szersze znaczenie.  [44] Alain Gresh i Tariq Ramadan, L’islam en question, Actes Sud 2002, s.35.[45] A. Zemouri, op. cit.,  s. 71.[46] Tamże, s. 65-66.[47] Hanane Harrath, Tariq Ramadan, L’envers du discours, ,  « Le Courrier de l’Atlas » nr 14, kwiecień 2008.[48] Tamże, s. 74. [49] I. Hamel, op.cit.., s. [50] A. Zemouri, op. cit., s. 112.[51] Tamże,  s. 99..[52] Oumma.com to jeden z najpopularniejszych portali frankofońskich muzułmanów.[53] Gelles Kepel, Fitna. Wojna w sercu islamu, op. cit.,, s. 246. [54] K. Górak-Sosnowska, K. Pędziwiatr, P. Kubicki (red.), Islam i obywatelskość w Europie, Arabia.pl i Elipsa, Warszawa 2006.[55] Gelles Kepel, Kim naprawdę jest Tariq Ramadan?, Dziennik, 4.05.2006.[56] Adam Szostkiewicz, Gra w zielone, Polityka, 21.12.2004.[57] 36 osób niosących nadzieję, „Przekrój”, nr 51/52/2006, http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2540&Itemid=50&limit=1&limitstart=2 (06.05.2008)[58] Tariq Ramadan, Être musulman européen, Tawhid, Lyon 1994.[59] „Przekrój”, nr 51/52/2006; op. cit.

 
Top